Historia pewnej znajomości

Prolog:
Witam czytelniku.Właśnie zaczynasz czytać opowiadanie,które zostało kiedyś zasłyszane.Sam już nie pamiętam gdzie to miało miejsce i w jakich dokładnie okolicznościach.Jedyne czego jestem pewien to,że cała ta historia zapadła mi mocno w pamięć i zmieniła mój pogląd na pewne rzeczy i życie.W końcu każdy ma prawo do szczęścia.
Szczególne podziękowania dla "Kucharka" osoby,która mnie inspiruje i motywuje do działania.
Rozdział I
Dzień powoli zbliżał się ku końcowi.Kiedy to Mania siadła przy swym laptopie.Szybko przejrzała e-mail, nie zobaczyła tam nic ciekawego prócz reklam.Gdzieś tam w środku niej tliła się nadzieja,że może jakaś przypadkowa,zabłąkana wiadomość do niej trafi i w ten oto sposób mogła by z kimś popisać i wygadać się o tym co ją trapi.
Szybkim ruchem myszki wcisnęła krzyżyk i zamknęła skrzynkę.Po chwili nie wiadomo skąd,jak błyskawica na bezchmurnym niebie pojawiła się myśl...a może by tak czat? Zawahała się,w końcu jestem żoną,matką pomyślała,ale nie idę tam z myślą i planem flirtowania,czy podrywu ,ale zwyczajnej rozmowy.Odłożyła laptopa spokojnym,powolnym ruchem na ławę,rozprostowując nogi,które miała podkulone na sofie,wsunęła stopy w kapcie,które stały przed nią.Wstała powoli i wolnym krokiem zaczęła iść w stronę kuchni.Nie spieszyła się czuła,że cały czas i jej życie biegnie gdzieś obok niej,a co najgorsze ona w tym nie uczestniczy.Dom był pusty,synowie wyszli na ognisko do kolegów,a mąż mimo 21 godziny jeszcze nie wrócił z pracy.Gdy zalewała kubek z kawą wrzątkiem ciągle myślała,czy jest w stanie wejść na czat i pisać z obcymi ludźmi,a może lepiej tego nie robić? Wzięła swój ulubiony kubek z namalowanym pieskiem w dłoń i ruszyła w drogę powrotną do pokoju.Zapach kawy zjawił się przed nią ,wypełniając pomieszczenie delikatną słodkawą nutą palonych ziaren.Usiadła na tym samym miejscu co uprzednio.Wzięła komputer na kolana i zaczęła się logować na czacie.Pojawiło się pytanie o nick,Mania pomyślała,że nie poda swojego imienia,ani żadnego jakie lubi,bo może ktoś ją po tym rozpozna.Siedziała długo bez ruchu wpatrzona w miejsce gdzie miała wpisać swoja ksywkę.Z kubka unosiła się para,ale już mniejsza jak na początku,wzięła łyk kawy,powoli przesuwając palce po klawiaturze wpisała swój nick.Wcisnęła enter i już ją witał napis powitalny w pokoju,który wybrała.Teraz z matki i żony stała się "Sama w necie".Już po krótkiej chwili dostała pierwszą prywatną wiadomość.
Hej maleńka-napisał "wielki 44"  
Witam-odpisała Mania,licząc,że 44 to wiek piszącego.
Masz ochotę się rozpalić?-napisał rozmówca.
Szybkim ruchem wcisnęła iks i zamknęła okno.Była zdziwiona i zniesmaczona takim zachowaniem.Tuż po zakończeniu pierwszej rozmowy pojawił się następny piszący,tym razem "miły".
Hej dziecinko-napisał
Po tych słowach Mania zamknęła okno natychmiast i wzięła głęboki oddech. Traciła już powoli nadzieję na normalną rozmowę,a wraz z upływem czasu kubek stawał się coraz lżejszy a zapach kawy ustępował miejsca woni odświeżacza,który stał w rogu szafki tuż koło telewizora.Mania czuła się nieswojo atakowana ciągłymi podrywami i propozycjami erotycznymi od "męskiej" strony rozmówców.Potrzeba powiedzenia komuś o tym co czuje,co ją gnębi była o wiele mocniejsza od ciągłych docinek,które jedna po drugiej pojawiały się w okienkach z prywatną rozmową.Postanowiła sobie dać jeszcze 10 min wypijając ostatni łyk kawy.
Witam samotna-pojawiła się wiadomość od "kotka"
Cześć- odpisała Monia
Sama w necie,a w życiu?-zapytał rozmówca
Postanowiła odpisać prawdę, w końcu i tak tu każdy pisze co chce lub kłamie,więc jeśli nawet napisze prawdę może być to potraktowane jako zwykły tekst nic nie wnoszący.
Jestem sama w necie,ale w życiu mam męża i dwóch synów-odpisała
Więc co tu robisz?-zainteresował się "koteczek"
Jestem tu by się wygadać,bo mimo,że mam rodzinę,dorosłe dzieci,to tak naprawdę nie mam z kim szczerze porozmawiać-napisała Mania.
Tymi słowami wzbudziła w rozmówcy prawdziwe zainteresowanie,chęć poznania "samej w necie" stała się prawdziwa,a tym samym wysłuchanie tego co ja trapi.
Jak to możliwe,że taka kobieta niema z kim porozmawiać?-zapytał "koteczek"
"Sama w necie" postanowiła powiedzieć prawdę.
To nie proste,ale od pewnego czasu między mną,a mężem się nie układa,a synowie mają już swoje życie uczą się w szkole średniej a jeden nawet szykuje się do matury i często niema ich w domu.Kiedyś byłam żoną,matka,a teraz jestem traktowana niejako jak gosposia.Pytania tylko co na obiad czy to wyprane,a czy zakupy zrobione itd-zaczęła otwierać się powoli.
Chyba nie może być aż tak źle,przecież jesteście małżeństwem,rodziną-odpisał rozmówca.
Mani przed komputerem popłynęły łzy-pomyślała i co ja mam odpisać?Wzięła głęboki oddech, wciągając resztki zapachu kawy unoszącej się po pokoju.
Może tak być i jest już od ponad roku-odpisała.
"Koteczek" czując przygnębienie i ciężki temat postanowił choć przez chwile skierować rozmowę na inne tory.
Ile masz lat?Ja jestem Darek i mam 30 lat -napisał prawdę
Ja jestem Mania i mam 41 lat-pomyślała to pisząc,że i tak w to nie uwierzy.
Miło Cię poznać- było mu bardzo miło i przyjemnie się z Nią pisało.
Mi Ciebie również miło poznać Darku- pisząc te słowa poczuła,że to nie tylko zwykła grzeczność z jej strony,ale prawda.
Znalazła w końcu kogoś do rozmowy,choć ta różnica wieku trochę ja trapiła.Chwilę ją to gnębiło,ale to w końcu rozmowa na tu i teraz a jutro pewnie się nie spotkają...choć to nie koniec jeszcze rozmowy...
Cdn? Piszcie czy się podoba
Rozdział II
Darka naprawdę zaciekawiła rozmówczyni.Chciał poznać tą historię ,dla czego tak miła kobieta jest taka smutna.
Gdzie pracujesz?-zapytała Mania.
Darkowi zrobiło się nie swoi o,poczuł się jakoś mało ważny,ponieważ skończył tylko technikum.
Pracuję przy wycince drzew-odpisał.
Ta praca nie jest tą,którą chciałbym wykonywać,ale jak na razie mam swoje źródło dochodu i starcza na przeżycie-dodał po chwili.
A Ty czym się zajmujesz?-zapytał
Mania przez chwilę się zawahała ,pracowała,ale nie czuła satysfakcji z tego co robiła.
Ja jestem pracownicą w urzędzie gminy-odpisała
To bardzo fajna praca i pewnie też bardzo odpowiedzialna-odpisał Darek
Wiesz może by to było miłe,ale od 10 lat ciągle na tym samym stanowisku,nieustanne kontrole i zakłamanie ludzi i współpracowników potrafi doprowadzić do szału.
Ponownie otworzyła się Mania przed " nie znajomym "
Darek poczuł ponowne zażenowanie i zakłopotanie z powodu nie trafionego pytania.
A co robisz,żeby się zrelaksować, odpocząć ?- zapytał " koteczek"
Lubię sobie pospacerować,posiedzieć nad wodą i poczytać dobrą książkę a kiedy nie chcę być sama to idę do swojej ulubionej kawiarni i oddaję się całkowicie zapachowi i smakowi kawy.
A ty co robisz dla relaksu?-zapytała Mania
Ja mam mało wolnego czasu,ale jak już znajdę chwilę to uwielbiam rysować,to co widzę,lub chciałbym zobaczyć.A tak poza tym to interesuję się samochodami,ale to chyba jak każdy facet.
Mania była pod wrażeniem,że trafiła w takim miejscu jak to,na kogoś takiego jak "koteczek".Facet z pasją,pracowitego i który potrafi mówić i do tego słuchać zarazem.
Była już późna godzina  kiedy mania zerknęła na zegarek.Dochodziła już 23 godz,a jutro do pracy-pomyślała.
Wiesz Darku bardzo miło się pisze,ale jutro znów do pracy -napisała
Zgadzam się z Tobą-odpisał "koteczek"
Dobranoc-pożegnała się Mania
Dobranoc
Mam nadzieję,że jutro się spotkamy-dorzucił Darek
Powinnam tu być tak jak dziś-odpisała "sama w necie"
Więc do zobaczenia
pa
Mania zamknęła okno czatu ,a później swojego laptopa.Oparła się wygodnie-miło się pisało pomyślała.Co mnie podkusiło by się z nim umówić na jutro? Pojawiło się w jej głowie to pytanie połączone z nutką podekscytowania. Wstała,kierując się do łazienki,gdzie wzięła kąpiel i przebrała się do snu.Weszła do sypialni w swojej koszulce nocnej i rozłożyła łózko.Kładąc się sama pomyślała,że znów jej nikt nie towarzyszy i jest pusto w domu.Sama będzie zasypiać,bo syn jeden mieszka już w akademiku a drugi jeszcze nie wrócił jak i maż z pracy.
Rozdział III
Gdy się przebudziła rano,wybita z głębokiego snu notorycznym i powtarzalnym dzwonkiem budzika ,mąż leżał koło niej w łóżku.Nawet nie wiedziała kiedy wrócił,spała głębokim snem.Sama nie wiedziała czy była,aż tak zmęczona,czy może to podekscytowanie z odrobiną nerwów podczas rozmowy z Darkiem tak ją wyczerpało.
Wstała kierując się do łazienki,umyła się i umalowała.Wróciła do sypialni,otworzyła drzwi od szafy i zaczęła się ubierać do pracy.Za oknem ścieliła się delikatna mgła,zielona trawa wyglądała jak dywan srebrnej rosy rosy,który miejscami miał swój naturalny kolor malowany promieniami słonecznymi,którym udało się przebić przez ścianę mgły.Mania ubrała się w biała bluzkę i czarne spodnie,weszła do kuchni.Spojrzała na zegarek-jeszcze mam czas na kawę pomyślała.Wzięła swój kubek,włączyła wodę w czajniku i zasypała dwie łyżeczki kawy.Już po chwili kuchnie wypełnił ten aromat tak dobrze znany jej i który ostatnio tak często jest jej towarzyszem.Mania usiadła przy stole,popijając kawę,robiła sobie w głowie plan,co ma dziś w pracy zrobić i jakie obowiązki czekają ją po powrocie do domu.
Dzień w pracy minął spokojnie,można by było nazwać,że nawet schematycznie.O godzinie 15 wszyscy zaczęli opuszczać swoje pokoje i wraz z nimi Mania.Po drodze do domu czekały ją jeszcze zakupy.Zrobiła je w sklepiku osiedlowym,trochę warzyw,składniki na obiad i na kolację i całą resztę tego co już w domu nie było.Nazbierało się tego dwie duże reklamówki.Do mieszkania nie było bardzo daleko,ale i tak ciężar zakupów dał się odcisnąć na jej dłoniach.
Gdy weszła do domu zauważyła,że starszy syn już jest.Rozpakowała torby zerkając na zegarek,dochodziła 16.Zaczęła krzątać się po kuchni,zadzwonił telefon,na wyświetlaczu wyświetlił się numer męża.Została powiadomiona,że wróci do domu tuż po 17 godzinie,więc był czas na przygotowanie obiadu bez pośpiechu.Gdy składniki już dusiły się w garnku na gazie,to Mania w "wolnym czasie"włączyła jeszcze pranie i posprzątała łazienkę.Kiedy ona była zajęta codziennymi obowiązkami,miedzy czasie i w ciszy wrócił drugi syn,który w tym roku zdaje maturę.Wszedł w ciszy i zamknął się w swoim pokoju,szykując się do najważniejszego egzaminu.Obiad zjedli w czwórkę wymieniając skromne relację z mijającego dnia.Teraz już tylko zostało pozmywać i rozwiesić pranie.Natomiast męska część rodziny zajęła się swoimi obowiązkami.mąż rozłożył się na kanapie przed telewizorem,jeden syn wyszedł z kolegami na miasto a drugi zamknął się w swoim pokoju,nikt nie zaproponował nawet najmniejszej chęci pomocy.Gdy wszystko było już zrobione ,Mania znalazła czas dla siebie.Zegar uporczywie przesuwał swoje wskazówki na przód wskazując już 19:30.Weszła ponownie do kuchni,wzięła swój kubek i zaparzyła sobie swoją ulubiona kawę,ale tym razem z łyżeczki.Ruszyła z kawą w stronę pokoju,laptop leżał na stoliku obok łóżka-pomyślała o Darku.Otworzyła go i zalogowała się na ten sam czat co kiedyś i z tym samym swoim nickiem.Przeglądając osoby na kanale zauważyła "koteczka".
Zaczęła rozmowę nie pewnie pisząc do niego:
- Cześć.Darek?
-Tak Mania to ja-odpisał "koteczek"
Ucieszyła ją ta odpowiedź,bo wiedziała,że to Darek którego poznała tutaj,bo się nie przedstawiła a on znał jej imię."koteczek" poczuł się tym wyróżniony,bo pierwszy raz tak poważnie był traktowany  przez kobietę.
-Jak minął Ci dzień?-zapytał Darek
-Dobrze i spokojnie -odpowiedziała Mania.Zaczynając mu opisywać zachowanie koleżanek z pracy i z pokoju.Napisała mu również jakie miała zajęcia w domu i co zrobiła na obiad.
- A Darku tobie jak minął dzień?
"koteczek"też opisał swój dzień w miarę dokładnie,wraz z tym jak robili wycinkę pod przewody wysokiego napięcia.
Rozmowa biegła bardzo płynnie i oboje czuli jakby się znali już dłuższy czas a nie zaledwie kilka dni.Mania poczuła się ważna,mogła się wygadać i z kimś podzielić się swoim dniem-z kimś kogo to naprawdę interesowało-"koteczek" miał takie same odczucia,że to co robi,zwykły dzień kogoś interesuje,ciekawi.Spojrzała na zegarek,dochodziła 22 godz.
- Darku chyba na dziś wystarczy?-napisała "sama w necie"
-Tak...przyznam się,że jutro mam ciężki dzień i wstaje około 5 godziny-odpisał "koteczek"
-Więc idziemy spać
-Zgoda Mania
-A mam pytanie-napisała "sama w necie"
-Jakie?
-Będziesz jutro tutaj?
-Raczej  tak,ale nie wiem dokładnie o której godzinie.
-To nic umówimy się ,że gdzieś tak jak dziś
-Te same nicki-napisał Darek
-Jasne
-To jesteśmy umówieni
-Tak
-Dobranoc Maniu
-Dobrej nocy "koteczku"
Po zakończonej rozmowie obydwoje szybko zasnęli.Dzień rozpoczął się słoneczna pogodą.Darek wstał tuż po 5 godzinie.Ubrał się w swoje robocze ubranie,spakował kanapki i termos i wsiadł do auta.Na miejscu wycinki był jak na przykładnego pracownika przystało przed 6 godziną.Przez myśl przeszło mu pytanie:ciekawe czy Mania już wstała? Sam jeszcze tego nie zauważył,że stała się mu ona bliska.Pracował tak jak zwykle z kolegami,których znał już prawie od roku.
Zajęcie to nie należało do lekkich,wycinali drzewa,obcinali gałęzie i wszystko co wycięli ładowali i wywozili w wyznaczone miejsce.Piły motorowe,siekiery i traktor robiły w lesie taki hałas,że ptaki zagłuszały.A gdy nastąpiła przerwa i cisza to dało się słyszeć śpiew ptaków w oddali i szum lasu.Usiedli przy ognisku by się ogrzać.Mimo słońca,które świeciło mocno w lesie nie było ciepło.Uczucie chłodu było potęgowane przez wiatr i cień,który dawały konary drzew.
Siedzieli w męskim gronie.Każdy wyciągnął to co miał na śniadanie.Darek zrobił sobie kanapki z pasztetem i pomidorem,miał też w termosie herbatę do popicia.Dyskusja toczyła się na temat pracy,tego co jest do zrobienia,o tym co trzeba naprawić,zmienić.Ciepło ogniska,było odczuwalne,z chwilą gdy wiatr zmieniał kierunek na któregoś w mężczyzn było,aż nie do zniesienia.
Jeden z kolegów wpatrując się przez chwilę w Darka zapytał:
-A tobie co jest stary?
-Co ma być?-odpowiedział
-Wyglądasz jakoś nie swój
-Nie rozumiem o co ci chodzi- powiedział Darek
-Robisz jak zwykle,ale  jakiś milczący jesteś,zamyślony
-Wszystko gra
-Oj tyś się czasem nie zakochał?-odparł żartobliwie kolega
-Chyba mnie znasz...ja? która by mnie chciała-odpowiedział Darek
Na całe szczęście przerwa już się kończyła i każdy ruszył do swoich zajęć,nie wracając już do tego tematu do końca dnia.Wybiła 18 godzina i koniec pracy.Spakowali sprzęty i każdy siadł do swojego samochodu.Darek wracał sam,pomyślał o Mani ,o tym co może robić teraz i czy dziś też ją spotka.W drodze zaczął rozważać myśl czy to naprawdę,aż tak widać ,że kobieta z internetu stała się mu tak bliska.